W dobie postępujących mediów społecznościowych kolejne firmy imają się różnych sposobów na utrzymanie zainteresowania – choćby i w sytuacjach prawdziwie ekstremalnych, jak pośmiertne utrzymywanie konta.
Jakoś pod koniec ubiegłego roku Meta dostała patent na pewną osobliwą technologię. Otóż korzystając ze zbieranych danych o użytkownikach, sztuczna inteligencja mogłaby wprowadzić symulację ich aktywności na Facebooku. Dałoby się to zrobić w przypadku profili osób zmarłych, ale niekoniecznie musi chodzić o tak skrajne przypadki. W grę wchodzą chociażby konta osób publicznych, które z jakichś powodów robią sobie przerwę od działalności. Wynalazcą konceptu jest niejaki Andrew Bosworth.
Co ciekawe, samo opatentowanie tego pomysłu nie wiąże się z chęcią wdrażania go. Przeciwnie – rzecznik Meta podkreślił, że jego firma nie planuje nic z tym robić. Najwyraźniej zatem jest to jedno z wielu okoliczności, w których dana firma po prostu zabezpiecza swoje eksperymenty. Ale nie ma się co temu dziwić. Jakiekolwiek dalsze działania wiązałyby się nie tylko z problemami natury etycznej, ale i możliwymi komplikacjami natury prawnej (np. próba podszycia się pod zmarłą lub po prostu niedostępną w danym momencie osobę). A to z pewnością zaledwie wierzchołek góry lodowej.