FiiO CP13

Wehikuł czasu mieszczący się w kieszeni! Recenzja odtwarzacza kasetowego FiiO CP13

Odtwarzacze kasetowe w historii techniki swego czasu wręcz zalały rynek. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku posiadanie własnego „kaseciaka” było dla wielu niemal koniecznością – elementem codzienności, a zarazem symbolem osobistej wolności muzycznej. Prawdziwą rewolucję przeprowadziła firma Sony, wprowadzając na rynek legendarny Walkman. W ślad za tym pomysłem ruszyły dziesiątki innych producentów, dzięki czemu przenośnych magnetofonów kasetowych powstały całe zastępy, w najróżniejszych formach i odmianach. Dzisiaj ta moda wraca, więc zapraszam do testu odtwarzacza kasetowego FiiO CP13.

Z biegiem lat kaseta magnetofonowa została jednak wyparta przez płytę kompaktową, a ta z kolei ustąpiła miejsca cyfrowemu streamingowi. Wydawało się, że to naturalna kolej rzeczy – triumf wygody nad fizycznym nośnikiem. A jednak w czasach wszechobecnego pośpiechu i informacyjnego przebodźcowania coraz częściej odczuwamy potrzebę zatrzymania się choćby na moment. Chcemy choć na chwilę odciąć się od Internetu, od ekranów i powiadomień, zanurzając się jedynie w muzyce. Jak tego dokonać? Jedną z odpowiedzi może być właśnie FiiO CP13 – współczesny odtwarzacz kasetowy, który zdaje się być pomostem między dawną epoką a teraźniejszością.

Powrót do taśmy

Gdyby ktoś jeszcze w roku 2010 powiedział, że kasety magnetofonowe powrócą do łask, zapewne zostałby wyśmiany. Sam nie pamiętam już dokładnie czasów ich największej świetności – zetknąłem się raczej z ich ostatnimi dniami. Nie zmienia to jednak faktu, że od dawna czuję się oldschoolowcem i entuzjastą analogowych nośników dźwięku, a kaseta magnetofonowa zajmuje w tym gronie miejsce szczególne. Nic więc dziwnego, że bez większego namysłu postanowiłem sięgnąć po FiiO CP13. Z jednej strony z czystej kasetowej pasji, z drugiej – z ciekawości, jak stare taśmy mogą zabrzmieć na współczesnym urządzeniu.

Solidność, która budzi zaufanie

Już przy pierwszym kontakcie magnetofon robi bardzo solidne wrażenie. Obudowa jest masywna, wykonana z aluminium, wyraźnie cięższa niż można by się spodziewać po sprzęcie tej klasy. Co ważne, powierzchnia nie rysuje się łatwo – w przeciwieństwie do wielu srebrnych magnetofonów z lat dziewięćdziesiątych, które potrafiły tracić swój urok już po kilku miesiącach użytkowania. Całość sprawia wrażenie produktu klasy premium, przemyślanego i dopracowanego.

Szczególnie przypadł mi do gustu pewien drobiazg konstrukcyjny. Pokrętło regulacji głośności umieszczono na zewnątrz obudowy i ma ono wyraźną, wygodną formę – zamiast typowego, ukrytego w obudowie regulatora, który trzeba przekręcać niemal po omacku. To detal, ale niezwykle przyjemny w codziennym użytkowaniu.

FiiO CP13

Dużym plusem jest także sposób zasilania. FiiO CP13 nie korzysta z klasycznych baterii, lecz z wbudowanego akumulatora ładowanego przez kabel USB-C, który – według producenta – pozwala na około trzynaście godzin ciągłego odtwarzania muzyki. Trudno mi jednoznacznie potwierdzić tę deklarację, ponieważ choć intensywnie katowałem urządzenie moimi starymi kasetami, to ładowałem je właściwie tylko raz – kilka dni po wyjęciu z pudełka. Za drugim razem nie udało mi się już doprowadzić baterii do całkowitego rozładowania.

Mechanika urządzenia działa bardzo sprawnie. Przyciski sterujące wymagają zdecydowanego, „ciężkiego” naciśnięcia – i w tym właśnie tkwi ich urok, bo doskonale nawiązują do charakterystycznego oporu dawnych magnetofonów kasetowych. Przewijanie taśmy odbywa się płynnie i bez najmniejszych problemów. Klapka kasety trzyma się pewnie i sprawia wrażenie, jakby była dodatkowo wspomagana magnetycznym mechanizmem domykającym.

Niektórzy użytkownicy mogą narzekać na brak funkcji autoreverse, pozwalającej na automatyczne odtwarzanie drugiej strony kasety. Dla mnie jednak nie stanowi to najmniejszego problemu – przeciwnie, lubię ten drobny rytuał przekładania kasety z jednej strony na drugą.

Test w praktyce – stare i nowe kasety

Jeśli chodzi o brzmienie, trudno oczekiwać cudów, choć przyznam szczerze, że w niektórych momentach odtwarzacz potrafił zagrać nawet lepiej niż mój domowy deck, z którego korzystam na co dzień. Do testów posłużyły mi zarówno kasety stare, jak i współczesne. Wśród nich znalazły się legendarne polskie piraty oraz wydania licencyjne – między innymi taśmy takich wytwórni jak Takt, MG Records, Baron czy ALF. Nie zabrakło również wydań od Metal Mind Productions, Carrion Records oraz Carnage Records. Sięgnąłem też po kilka oryginalnych kaset sprowadzonych zza granicy. Z nowszych wydań warto wspomnieć o publikacjach od Ossuary Records, Godz ov War Productions czy 2020.

FiiO CP13

Głowica magnetofonu – mimo częstego kontaktu ze starymi, nie zawsze idealnie przechowywanymi kasetami – przez cały czas pracowała poprawnie. Nie pojawiały się zniekształcenia wynikające z zabrudzenia, nie było też potrzeby czyszczenia rolek prowadzących.

Jedyny problem pojawił się podczas spacerów. W trakcie chodzenia magnetofon potrafił lekko „falować”, co wpływało na stabilność dźwięku. Gdy jednak słuchałem muzyki w łóżku albo podczas jazdy pociągiem – wszystko brzmiało bez najmniejszych zastrzeżeń.

Nowe kasety wypadały znakomicie. Jedynym wyjątkiem była taśma Taco Hemingwaya, która w moim egzemplarzu została po prostu źle nagrana. Z kolei absolutnie najlepiej zabrzmiała kaseta Def Leppard, wydana za granicą – tutaj jakość była naprawdę imponująca jak na standard magnetofonu kasetowego. Całkiem dobrze radziły sobie również nagrania przegrywane własnym sumptem.

Trzeba jednak pamiętać o jednym: kaseta magnetofonowa nigdy nie dorówna jakości dźwięku oferowanej dziś przez serwisy streamingowe takie jak Spotify, Tidal czy Apple Music w trybie bezstratnym.

Wady FiiO CP13, o których warto wspomnieć

Czy jednak FiiO CP13 jest urządzeniem pozbawionym wad? Niestety nie. Najpoważniejszą z nich pozostaje cena – oscylująca w granicach 550-570 złotych. Współczesny rynek magnetofonów kasetowych stał się bowiem zaskakująco drogi, a niemały wpływ na to miała choćby nostalgia wywołana serialem Stranger Things. Przeglądając oferty w popularnych serwisach aukcyjnych, zauważyłem egzemplarze sięgające nawet półtora tysiąca złotych, co wydaje się już zupełnym absurdem.

Z drugiej jednak strony otrzymujemy sprzęt całkowicie nowy, który – przynajmniej teoretycznie – nie powinien sprawiać problemów technicznych. W przypadku urządzeń vintage awarie są znacznie bardziej prawdopodobne, a ich serwisowanie potrafi być kosztowne.

Wśród wad wymieniłbym również brak zaczepu. Magnetofon trzeba nosić w kieszeni, ponieważ nie przewidziano możliwości przypięcia go do paska czy krawędzi spodni. Jak na urządzenie współczesne pewnym niedostatkiem może być także brak łączności Bluetooth. Kilkukrotnie irytowało mnie przerywanie i zniekształcanie dźwięku w słuchawkach podłączonych przez mini-jack – choćby wtedy, gdy kabel ocierał się o kieszeń.

Brakuje także prostego wskaźnika poziomu baterii. Było to o tyle irytujące, że podczas jednego ze spacerów magnetofon nagle się zatrzymał – okazało się, że akumulator po prostu się rozładował.

FiiO CP13

Dla kogo jest FiiO CP13?

Dla kogo zatem jest FiiO CP13? Przede wszystkim dla entuzjastów kasety magnetofonowej. Wielu z nich posiada zapewne wysokiej klasy decki warte kilka tysięcy złotych, które pozwalają cieszyć się nagraniami w możliwie najlepszej jakości.

Jednak w świetle możliwości oferowanych przez FiiO CP13 jest to również bardzo interesująca alternatywa dla starych, budżetowych magnetofonów przenośnych, które dziś – przy całym swoim uroku – potrafią brzmieć dość skromnie.

Może to być także znakomity sprzęt dla młodszych słuchaczy, którzy chcieliby rozpocząć swoją przygodę z kasetami magnetofonowymi, lecz obawiają się inwestować w wysłużony sprzęt z drugiej ręki. W takim przypadku nowoczesny magnetofon, stylizowany na ducha minionej epoki, okazuje się rozwiązaniem rozsądnym – i zarazem niezwykle nostalgicznym.

Zobacz również: Huawei FreeClip 2 – sprawdzamy eleganckie słuchawki bezprzewodowe

Author avatar

Redaktor

Fan muzyki, Marvela i marki Apple. Piszę również na MoviesRoom.pl. Zbieram komiksy i płyty winylowe.

Więcej informacji o
, , , ,

Wejdź do świata filmów i seriali na:

Movies Room logo