Szukasz odświeżonego klasyka? Sprawdź Destroy All Humans! 2: Reprobed

Coraz więcej klasycznych tytułów ponownie staje w świetle jupiterów. Dopiero co dostaliśmy nową wersję Kangurka Kao, a już możemy sprawdzić zremasterowany kolejny tytuł. Dlaczego tak się dzieje? Czy twórcy nie mają już pomysłów na nowe serie gier? A może po prostu chcą dorobić? Pozostaje także opcja, że to typowy fanservice, w którym deweloperzy wracają do klasycznych tytułów ze względu na nostalgię. Niemniej jednak premierę ma kolejny z odświeżonych klasyków. Tym razem otrzymujemy Destroy All Humans! 2: Reprobed. Czym w takim razie jest ten tytuł?

17 października 2006 roku na konsolach XBOX oraz PlayStation 2 premierę miała druga część gry Destroy All Humans! W tytule mogliśmy wcielić się w istotę pozaziemską, która potrafiła się sklonować. Spotykamy ją jako prezydenta Stanów Zjednoczonych. Dla tych, którzy nie znają historii z pierwszej części, może się to wydawać dość abstrakcyjne. Niemniej jednak tak właśnie jest. Nie podoba się to jednak rosyjskiemu rządowi. Postanawia on wysłać do USA agentów KGB, którzy mają rozprawić się z obcą formą życia. Oczywiście ta nie podda się bez walki. Nic się nie stanie, jeśli przy okazji ucierpi także parę hipisów. Taka historia i podejście do tematu spodobało się w Północnej Ameryce. Według Wikipedii gra tylko tam sprzedała się w ilości 340 tysięcy kopii i zarobiła 13 milionów dolarów. Natomiast odświeżenie tytułu zostało ogłoszone przez THQ Nordic 17 września 2021 roku.

Destroy All Humans! 2: Reprobed

fot. zrzut ekranu z gry Destroy All Humans! 2: Reprobed

W Destroy All Humans! 2: Reprobed wcielamy się w przedstawiciela rasy Furon. Charakteryzuje się on żartami, luźnym podejściem do życia i niskim wzrostem. Jest jeszcze fakt, że nakręca go demolka, wybuchy, mordowanie niewinnych ofiar i niczym nieuzasadniona agresja. Furon dąży do zlikwidowania lub podporządkowania sobie wszystkich ludzi. Pomagają mu w tym jego niezwykłe zdolności. W ich skład wchodzą telekineza czy przejęcie ciała. Wyposażony jest też w niezwykły arsenał broni. Posiada bowiem broń rażącą prądem, powodującą odbijanie się celu od podłoża czy podpalającą. Każda z broni działa trochę inaczej. Jedne muszą się regenerować, a do innych trzeba zbierać amunicję. Na wyposażeniu ma również skafander chroniący go przed atakami. Posiada on jednak ograniczony zasób tarcz, przez co kosmita nie jest niezniszczalny. Sprawia to, że nie tylko sieje zniszczenie, ale także musi uważać na ataki wrogów. Na szczęście jetpack zdecydowanie ułatwia mu sprawę.

Zobacz także: Co oni zrobili z serią Kangurek Kao?!

O ile nieuzasadnione sianie chaosu może się wydawać nudne na dłuższą metę, o tyle tutaj prezentuje się to dobrze. Atakowane postaci mają bardzo ciekawy i zaawansowany ragdoll. Po polsku oznacza to dosłownie szmacianą lalkę. Słowo w luźnym przełożeniu oznacza coś podobnego. Chodzi o to, że modele stają się bezwładne. Spadają, czy obijają się przez to o przeszkody w niekontrolowany sposób. Wygląda to naprawdę dobrze i niezwykle zwiększa frajdę z rozgrywki. Na szczęście tytuł nie jest typowym sandboxem. Oznacza to, że nie ma w pełni otwartego świata. Destroy All Humans! 2: Reprobed zostało podzielone na parę małych, ale otwartych na eksplorację obszarów. W każdym z nich nasz główny bohater musi wykonać konkretne cele. Jak to zwykle jednak bywa, droga do nich nie jest taka prosta. Może się na przykład okazać, że nasz cel stoi na czele jakiejś konkretnej grupy. Mało tego! Może mieć dodatkowo plan, aby samemu jakoś wpłynąć na ludzkość.

Destroy All Humans! 2: Reprobed

fot. zrzut ekranu z gry Destroy All Humans! 2: Reprobed

Wszystkie akcje, które nie do końca pasują kosmicie, stara się on rozwiązać krótko. Niszcząc wszystko, co z nimi związane lub zabijając wszystkich, którzy są z nimi powiązani. Niejednokrotnie okaże się, że najlepszą opcją jest połączenie niszczenia z mordowaniem. Całe szczęście całość jest oprawiona raczej w formę żartu. Nie uświadczymy tu rozlewu krwi czy innych elementów gore. Oznacza to, że mimo wszystko gra jest przeznaczona także dla młodszych odbiorców. Ponadto, aby nie było zbyt nudno, możemy edytować wygląd naszej postaci, wybierając przygotowane przez twórców skórki. Nie zmieniają one co prawda mechanik. Przyjemnie jest jednak raz na jakiś czas odświeżyć postać, której plecy wciąż oglądamy. To samo możemy zrobić z naszym statkiem kosmicznym. W nim dokonujemy największej rozwałki. Służy on jednak także do szybkiego przemieszczania się z jednego puntu w świecie gry do drugiego.

https://www.youtube.com/watch?v=cl8fokvSrTw&ab_channel=THQNordic

Zobacz także: Sniper Elite 5 zadowoli fanów serii

Tytuł prezentuje się ładnie. Jeśli chodzi o grafikę, to naprawdę jest na co popatrzeć. Gra ma swój unikalny styl. Nie jest to realizm ani animacja. Raczej coś pomiędzy. Bardziej jednak skierowane w stronę realizmu. Postaci, pojazdy, lokacje czy wybuchy wyglądają dobrze. Cieszą oko i dodają frajdy z rozgrywki. Dźwiękowo również jest nieźle. Bez rewelacji, ale tytułu słucha się całkiem przyjemnie i raczej nie chce się go wyciszać. Sterowanie jest dość łatwe i intuicyjne. Ułatwia to zapoznanie się z tytułem i ogrywanie go. Bohaterowie są bardzo przerysowani. Przywodzi to na myśl postaci, które moglibyśmy zobaczyć w kreskówkach. Niemniej jednak cały świat w tym swoim niby realizmie jest całkiem spójny. Łatwo się w niego zagłębić i uwierzyć. Tak czy inaczej warto pamiętać, że jest to raczej odmóżdżacz, przy którym łatwo się odprężyć.

Destroy All Humans! 2: Reprobed

fot. zrzut ekranu z gry Destroy All Humans! 2: Reprobed

W tytule Destroy All Humans! 2: Reprobed fabuła jest tylko przykrywką do siania zamętu. Efektowne wybuchy czy ataki wyglądają bardzo dobrze dzięki ładnej grafice. Udźwiękowienie nie powala, ale też nie odpycha. Mechaniki poruszania się po mieście, walki i inne umiejętności obcej istoty są dobrze wykonane i łatwe do nauczenia. Mimo że gra nie jest długa, dostarcza ogromu świetnej zabawy. Nawet jeśli tylko przewijamy kwestie dialogowe, tytuł daje masę frajdy. Niemniej jednak ci którzy zostaną zaciekawieni historią, ucieszą się na fakt, że tytuł posiada polskie napisy. Co prawda zdarzają się pojedyncze błędy, jak przenikanie przez obiekty, jednak w tym tytule daje to dodatkowy powód do uśmiechu. Krótko mówiąc, tytuł wygląda i brzmi dobrze. Gra się w niego przyjemnie i nie posiada wielu błędów, które zepsułyby zabawę.

Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

Przede wszystkim gracz i miłośnik kina. Zakochany w MARVELu, a najbardziej w Spider-Manie. Prowadzi swój kanał YouTube, streamuje na Twitchu, montuje filmy i zbiera figurki. Takie duże dziecko.

Dodaj komentarz

Rozrywka

Wejdź do świata filmów i seriali na: Movies Room logo
Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?