Rynek sprzętu gamingowego jest pełen produktów, które obiecują szybkość, precyzję i przewagę nad przeciwnikami. Logitech G postanowił podejść do tematu nieco szerzej, rozwijając serię G3, w której znajdziemy nie tylko mysz, ale również klawiaturę mechaniczną i bezprzewodowy zestaw słuchawkowy. W skład najnowszego zestawu wchodzą G305 X SUPERLIGHT, G316 X 98 oraz G325 LIGHTSPEED. Każde z tych urządzeń ma własne zadanie, ale razem mają tworzyć spójne stanowisko do grania.
Czy taki komplet rzeczywiście może zainteresować graczy szukających nowoczesnego sprzętu bez konieczności sięgania po najbardziej zaawansowane i najdroższe modele? Do naszej redakcji przyjechała wspomniana wyżej trójka, więc przyjrzyjmy się bliżej co ma do zaoferowania.
Głównym założeniem serii G3 jest połączenie funkcji kojarzonych z bardziej zaawansowanym sprzętem gamingowym z konstrukcjami przeznaczonymi dla szerszego grona odbiorców. Producent stawia na wysokie parametry, personalizację i rozwiązania, które mają ułatwić dopasowanie urządzeń do indywidualnych preferencji.
Ważnym elementem całej koncepcji jest oprogramowanie Logitech G HUB. To właśnie z jego poziomu można dostosowywać obsługiwane ustawienia, konfigurować podświetlenie, zmieniać parametry pracy myszy czy przypisywać funkcje do klawiszy. Dzięki temu nie musimy traktować każdego elementu stanowiska jako całkowicie niezależnego produktu.
Warto jednak zaznaczyć, że seria nie jest w pełni bezprzewodowa. Mysz G305 X SUPERLIGHT i słuchawki G325 korzystają z łączności bezprzewodowej, natomiast klawiatura G316 X 98 jest urządzeniem przewodowym. Dla jednych będzie to wada, dla innych zupełnie naturalny kompromis.
Na pierwszy ogień idzie mysz – jeden z najważniejszych elementów gamingowego stanowiska, szczególnie jeśli gramy w strzelanki, gdzie liczą się szybkie reakcje i precyzyjne ruchy. Logitech G305 X SUPERLIGHT bazuje na charakterystycznym kształcie klasycznego modelu G305, ale wprowadza kilka istotnych zmian.
Największą uwagę zwraca niska masa, wynosząca około 60–61 gramów. Lekka konstrukcja powinna przypaść do gustu osobom, które wykonują dużo szybkich ruchów i nie chcą, aby mysz stanowiła dodatkowe obciążenie podczas długich sesji. Oczywiście odczucia zależą również od chwytu, wielkości dłoni i indywidualnych przyzwyczajeń.
Za śledzenie ruchów odpowiada sensor HERO 44K, oferujący rozdzielczość do 44 000 DPI oraz szybkość śledzenia do 678 IPS. To parametry, które na papierze zapewniają szeroki zakres możliwości konfiguracji. W praktyce nie oznacza to jednak, że maksymalna wartość DPI będzie najlepsza dla każdego. Wielu graczy preferuje znacznie niższą czułość, szczególnie w grach wymagających precyzyjnego celowania.
Istotnym atutem jest łączność LIGHTSPEED, zaprojektowana z myślą o niskich opóźnieniach. Mysz obsługuje również Bluetooth i połączenie przewodowe przez USB-C, dzięki czemu można dopasować sposób korzystania z niej do aktualnych potrzeb. Producent deklaruje ponad 130 godzin pracy na akumulatorze.
W codziennym użytkowaniu największą różnicę robi niska masa myszy. Około 60 gramów sprawia, że konstrukcja jest przystosowana do szybkich ruchów i częstego podnoszenia jej nad podkładką, co docenią przede wszystkim gracze FPS. Na plus wypada również możliwość korzystania z łączności LIGHTSPEED, a także sensor HERO 44K, który pozwala na stabilne i przewidywalne śledzenie ruchu. To konstrukcja, która stawia przede wszystkim na prostotę, niską masę i precyzję, zamiast rozbudowanej liczby dodatkowych przycisków.

Drugi element naszego set-upu, klawiatura G316 X 98 jest najbardziej rozbudowanym wizualnie elementem całego zestawu. Zastosowany układ 98% pozwala zachować wiele klawiszy znanych z pełnowymiarowych konstrukcji, jednocześnie ograniczając zajmowane miejsce na biurku. To rozwiązanie może zainteresować osoby, które chcą mieć do dyspozycji blok numeryczny, ale nie potrzebują dużej, tradycyjnej klawiatury. Nieco niejszy rozmiar pozostawia również więcej przestrzeni na swobodne poruszanie myszą.
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Logitech G316 X 98 jest wielofunkcyjne pokrętło umieszczone obok niewielkiego wyświetlacza LED. Nie jest to klasyczny ekran służący do wyświetlania obrazu czy dodatkowych informacji z gry, lecz matryca punktowa, która prezentuje wybrane ustawienia i animacje związane z obsługą klawiatury.

Za pomocą pokrętła można między innymi regulować głośność, zmieniać jasność podświetlenia, sterować odtwarzaniem multimediów oraz dostosowywać częstotliwość raportowania klawiatury. Wyświetlacz informuje o aktualnie wybranej funkcji, dzięki czemu łatwiej zorientować się, jaki parametr właśnie zmieniamy. To wygodne rozwiązanie, które pozwala szybko sięgnąć po najważniejsze ustawienia bez konieczności przechodzenia do menu systemowego czy otwierania oprogramowania.
Ciekawie prezentuje się również sposób, w jaki Logitech połączył obsługę pokrętła z podświetleniem RGB. Zmianom ustawień towarzyszą animacje na matrycy LED, a listwa świetlna reaguje na wykonywane regulacje. Dzięki temu element pełni jednocześnie funkcję praktyczną i wizualną, nadając klawiaturze nieco bardziej charakterystyczny wygląd.

Czy taki dodatek jest niezbędny? Niekoniecznie, ale może okazać się przydatny w codziennym użytkowaniu, szczególnie jeśli często zmieniamy głośność, korzystamy z multimediów lub lubimy mieć najważniejsze funkcje pod ręką. Jego rzeczywista użyteczność zależy oczywiście od przyzwyczajeń użytkownika, jednak w porównaniu ze zwykłymi klawiszami funkcyjnymi oferuje bardziej bezpośredni i wizualnie ciekawy sposób sterowania wybranymi parametrami.

Wracając jeszcze na chwilę do liczb, 316 X 98 oferuje częstotliwość raportowania 8 kHz, co przekłada się na teoretyczny odstęp między raportami wynoszący 0,125 ms. To parametr atrakcyjny z punktu widzenia graczy nastawionych na możliwie szybkie rejestrowanie wejścia, choć sam w sobie nie gwarantuje lepszych wyników w grze.
Jednocześnie trzeba pamiętać o przewodowym charakterze klawiatury. Jeśli priorytetem jest całkowicie bezkablowe stanowisko, ten model nie spełni takiego założenia. Dla osób, które wolą stabilne połączenie bez konieczności ładowania klawiatury, może to być jednak rozsądny wybór.

Trzecim elementem serii są słuchawki G325 LIGHTSPEED. Producent deklaruje obsługę dźwięku 24-bitowego oraz podkreślonego basu. Takie rozwiązanie ma zwiększać wrażenie zanurzenia w rozgrywce, szczególnie w produkcjach, w których ważną rolę odgrywają efekty dźwiękowe i muzyka. Sama specyfikacja nie przesądza jednak o tym, czy charakterystyka brzmienia będzie odpowiadała każdemu użytkownikowi.

G325 wyposażono w zintegrowany mikrofon wykorzystujący technologię beamforming i redukcję szumów wspieraną przez sztuczną inteligencję. Zastosowanie mikrofonu bez wysięgnika pozwala zachować prostszą konstrukcję, a system przetwarzania dźwięku ma ograniczać niepożądane odgłosy otoczenia, takie jak szum wentylatora czy stukanie klawiatury.
Słuchawki ważą około 212 gramów. Producent zastosował oddychającą dzianinę, miękki pałąk oraz dwuwarstwowe nauszniki, stawiając na wygodę podczas dłuższego użytkowania. To szczególnie istotne dla osób, które spędzają przy komputerze wiele godzin, choć rzeczywisty komfort zależy także od dopasowania do głowy i indywidualnych preferencji.
Na pokładzie znalazła się ponownie łączność LIGHTSPEED oraz Bluetooth. Pierwsza jest przeznaczona przede wszystkim do grania, natomiast druga ułatwia połączenie z urządzeniami mobilnymi i przenośnymi konsolami. Deklarowany czas pracy przekracza 24 godziny, co powinno ograniczyć częstotliwość ładowania.
G325 uzupełniają pozostałe urządzenia z serii G3, oferując swobodę ruchów i funkcje przydatne zarówno podczas grania, jak i komunikacji online.

Najciekawszym aspektem serii G3 jest możliwość zbudowania stanowiska złożonego z urządzeń o zbliżonej stylistyce i wspólnym zapleczu programowym. Mysz odpowiada za precyzję, klawiatura za sterowanie i wygodę pisania, a słuchawki za dźwięk oraz komunikację. Każdy element pełni inną funkcję, dlatego sens całego zestawu nie sprowadza się wyłącznie do podobnego wyglądu.
Logitech G HUB pozwala dostosować kompatybilne funkcje urządzeń, w tym parametry myszy, przypisania klawiszy i efekty świetlne. Daje to możliwość przygotowania ustawień odpowiadających konkretnym grom lub osobistym preferencjom.
Nie oznacza to jednak, że zakup wszystkich trzech produktów jest konieczny. Osoba z dobrą myszą i klawiaturą może uznać, że największą korzyść przyniosą jej same słuchawki. Z kolei ktoś, kto dopiero kompletuje stanowisko, może docenić możliwość dobrania kilku urządzeń z jednej serii.
Istotna jest również różnica w sposobie zasilania i połączenia. Bezprzewodowa mysz i słuchawki ograniczają liczbę kabli, natomiast klawiatura pozostaje przewodowa. Seria G3 oferuje więc pewien kompromis między swobodą a prostotą użytkowania, a nie całkowicie bezprzewodowe rozwiązanie.

Na papierze seria G3 prezentuje się interesująco. G305 X SUPERLIGHT stawia na niską masę i nowoczesny sensor, G316 X 98 łączy kompaktowy układ z mechaniczną konstrukcją i rozbudowanymi opcjami personalizacji, a G325 LIGHTSPEED uzupełnia całość bezprzewodowym dźwiękiem i zintegrowanym mikrofonem.
Największym atutem tej koncepcji jest różnorodność funkcji dostępnych w ramach jednej serii. Zamiast ograniczać się do podstawowych urządzeń, Logitech proponuje rozwiązania, które mogą zainteresować zarówno osoby grające rekreacyjnie, jak i bardziej wymagających użytkowników.
Ostatecznie Logitech G3 wygląda na serię, która ma zaoferować graczom nowoczesne funkcje oraz spójne wizualnie stanowisko bez konieczności wybierania wyłącznie urządzeń z najwyższej półki. Czy rzeczywiście jest to udane połączenie? Moim zdaniem jak najbardziej tak. Zwłaszcza pod kątem komfortu, jakości dźwięku, działania przełączników i opłacalności całego kompletu – przy cenach widocznych na polskiej stronie producenta w chwili przygotowywania tego tekstu mysz kosztuje 369 zł, klawiatura 459 zł, a słuchawki 299 zł.
