Jeszcze kilka lat temu większości osób do codziennej pracy czy rozrywki wystarczał jeden monitor. Dzisiaj jednak, kiedy coraz częściej wykonujemy kilka rzeczy jednocześnie, dodatkowa przestrzeń robocza może okazać się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Dwa, a nawet trzy ekrany potrafią znacząco zmienić komfort korzystania z komputera. Praca z dokumentami, przeglądanie internetu, obsługa poczty, montaż materiałów wideo czy kontrolowanie kilku aplikacji jednocześnie stają się znacznie wygodniejsze, gdy nie musimy ciągle przełączać się między otwartymi oknami.
Co ciekawe, dodatkowe monitory nie muszą służyć wyłącznie produktywności. Mogą świetnie sprawdzić się również podczas rozrywki. Jeden ekran możemy przeznaczyć na grę, a na drugim uruchomić Discorda, przeglądarkę, poradnik czy transmisję na żywo. Podczas oglądania filmów lub seriali dodatkowa przestrzeń również może się przydać, chociażby do wygodnego przeglądania internetu w tym samym czasie. Dla streamerów i osób tworzących materiały wideo taki zestaw to wręcz ogromne ułatwienie.
Oczywiście większa liczba ekranów oznacza również więcej miejsca zajętego na biurku, dodatkowe przewody i konieczność odpowiedniego rozmieszczenia całego zestawu. Nie każdemu taki sposób korzystania z komputera będzie odpowiadał, ale odpowiednio dobrane monitory mogą naprawdę odmienić codzienne użytkowanie sprzętu.
I właśnie tutaj pojawia się Blackview DCM6. Czy takie rozwiązanie faktycznie potrafi ułatwić życie i zapewnić więcej możliwości zarówno podczas pracy, jak i rozrywki? Sprawdzimy to w dzisiejszym artykule.

Blackview DCM6 już od pierwszego kontaktu sprawiają całkiem pozytywne wrażenie. Jedną z największych zalet zestawu jest jego mobilność. Konstrukcja jest lekka, dzięki czemu przenoszenie monitorów nie stanowi większego problemu. Co więcej, producent zadbał o dedykowany futerał transportowy, w którym możemy bezpiecznie przechowywać i przewozić cały zestaw. To naprawdę praktyczne rozwiązanie, szczególnie jeśli planujemy korzystać z monitorów nie tylko przy jednym biurku, ale również podczas wyjazdów czy pracy poza domem.
Nie oznacza to jednak, że niska waga odbywa się kosztem jakości wykonania. Sama konstrukcja jest solidna i sprawia wrażenie odpowiednio przemyślanej. Na uwagę zasługuje również tylna część obudowy, na której znajdziemy zintegrowaną nóżkę podtrzymującą cały zestaw. Dzięki niej monitory mogą stabilnie stać na biurku, a my nie musimy martwić się o ich przypadkowe przechylanie czy przesuwanie podczas codziennego użytkowania.
Kolejnym plusem jest zawartość zestawu. Producent dorzuca całkiem sporą liczbę przewodów, dzięki czemu możemy dobrać sposób podłączenia do posiadanego sprzętu i własnych preferencji. Nie jesteśmy więc ograniczeni do jednego konkretnego rozwiązania, co zdecydowanie ułatwia rozpoczęcie korzystania z urządzenia.
Samo podłączenie również okazuje się banalnie proste. W moim przypadku wystarczyło połączyć monitory z laptopem, aby system od razu je wykrył i automatycznie skonfigurował pod mój obecny setup. Nie musiałem tracić czasu na instalowanie dodatkowego oprogramowania, szukanie sterowników czy ręczne ustawianie wszystkiego od podstaw. Podłączam, konfiguruję układ ekranów według własnych potrzeb i mogę od razu przejść do pracy.
Pierwsze wrażenia są zatem bardzo pozytywne. Blackview DCM6 stawiają na mobilność, prostotę obsługi i funkcjonalność, a to cechy, które w przypadku dodatkowych monitorów mają naprawdę duże znaczenie.

Przechodząc do samego użytkowania, muszę przyznać, że Blackview DCM6 to rozwiązanie, do którego można bardzo szybko się przyzwyczaić. Największą zaletą jest oczywiście dodatkowa przestrzeń robocza. W praktyce otrzymujemy dwa dodatkowe ekrany, które rozszerzają możliwości naszego laptopa, dając nam łącznie trzy wyświetlacze. Możemy więc na jednym ekranie pracować nad dokumentem, na drugim mieć otwartą przeglądarkę, a na głównym wyświetlaczu laptopa kontrolować pozostałe zadania. Nie musimy już ciągle minimalizować okien i przełączać się pomiędzy aplikacjami. Wszystko mamy pod ręką, co szczególnie docenią osoby pracujące wielozadaniowo.
Obsługa jest bardzo intuicyjna. Po podłączeniu wystarczy skorzystać z ustawień wyświetlania w systemie, aby zdecydować, w jaki sposób chcemy korzystać z dodatkowych ekranów. Możemy rozszerzyć pulpit, ustawić odpowiednią kolejność monitorów, a także dopasować ich położenie do własnych preferencji. Same ekrany można regulować w zakresie do 180 stopni, dzięki czemu łatwo znaleźć wygodny kąt patrzenia.

Jeśli chodzi o specyfikację, każdy z dwóch dodatkowych wyświetlaczy oferuje 14-calową matrycę IPS o rozdzielczości Full HD 1920 × 1080 pikseli. Mamy tutaj odświeżanie na poziomie 60 Hz oraz jasność wynoszącą 300 nitów. To parametry, które dobrze wpisują się w charakter tego urządzenia. Obraz jest wystarczająco szczegółowy do pracy z tekstem, arkuszami kalkulacyjnymi, przeglądania internetu czy oglądania materiałów wideo. Technologia IPS zapewnia również szerokie kąty widzenia, co ma znaczenie przy takim układzie ekranów.
Warto wspomnieć o dostępnych złączach. Producent zastosował dwa pełnofunkcyjne porty USB-C obsługujące przesyłanie obrazu oraz zasilanie, a także dodatkowe USB-C przeznaczone do zasilania PD. Co istotne, urządzenie oferuje również funkcję ładowania zwrotnego do 100 W, co może być przydatne przy odpowiedniej konfiguracji zasilania laptopa.
Nie zapomniano także o rozrywce. Dodatkowe ekrany świetnie sprawdzają się podczas grania, kiedy na jednym wyświetlaczu możemy uruchomić grę, a na drugim mieć Discorda, poradnik lub transmisję na żywo. Trzeba jednak pamiętać, że odświeżanie 60 Hz sprawia, że nie jest to sprzęt kierowany do wymagających graczy szukających bardzo wysokiej płynności obrazu. Znacznie lepiej odnajdzie się jako uniwersalne rozszerzenie stanowiska do pracy i codziennego korzystania z multimediów.
Całościowo obsługa Blackview DCM6 jest naprawdę prosta i nie wymaga specjalistycznej wiedzy. Największą wartością tego rozwiązania jest wygoda, jaką daje nam dodatkowa przestrzeń ekranowa. Po pewnym czasie trudno wręcz wrócić do pracy wyłącznie na jednym wyświetlaczu.

Postanowiłem pójść o krok dalej i przeprowadzić jeszcze jeden, nieco nietypowy test. Skoro Blackview DCM6 oferują nam dwa dodatkowe ekrany, to czy można pokusić się o wykorzystanie ich w symulatorach simracingowych? W końcu w tego typu grach szerokie pole widzenia potrafi zrobić ogromną różnicę i zapewnić znacznie większe poczucie immersji.
Jak się okazuje – jak najbardziej tak! Gry oferujące panoramiczny widok z kokpitu samochodu potrafią wykryć dodatkowe monitory i pozwalają skonfigurować je jako jeden szeroki obszar wyświetlania. Dzięki temu zamiast standardowego obrazu na jednym ekranie otrzymujemy znacznie szerszą perspektywę, obejmującą większą część wnętrza samochodu i otoczenia. Efekt możecie zobaczyć na załączonym zdjęciu.

Co ciekawe, takie rozwiązanie sprawdza się naprawdę dobrze. Dodatkowe ekrany pozwalają lepiej obserwować to, co dzieje się po bokach samochodu, a sama jazda staje się bardziej angażująca. Oczywiście nie zastąpi to profesjonalnego zestawu trzech dużych monitorów, ale możliwość uzyskania panoramicznego obrazu przy wykorzystaniu tak mobilnego rozwiązania jest naprawdę interesująca.
I właśnie takie eksperymenty pokazują, że Blackview DCM6 nie muszą ograniczać się wyłącznie do pracy biurowej. Można wykorzystać je również w znacznie mniej oczywisty sposób, a w przypadku simracingu dodatkowa przestrzeń ekranowa potrafi przełożyć się na zupełnie nowe wrażenia z rozgrywki.

Blackview DCM6 to zdecydowanie ciekawa propozycja dla osób, które chcą rozszerzyć możliwości swojego laptopa i zyskać dodatkową przestrzeń roboczą bez konieczności inwestowania w kilka pełnowymiarowych monitorów. Największymi zaletami tego zestawu są lekka, a jednocześnie solidna konstrukcja, dedykowany futerał transportowy, prosta obsługa oraz bezproblemowa konfiguracja. Doceniam również bogaty zestaw przewodów, dzięki któremu łatwo dopasować sposób podłączenia do własnego sprzętu.
Podczas testów pozytywnie zaskoczyła mnie także wszechstronność tego rozwiązania. Dwa dodatkowe ekrany świetnie sprawdzają się podczas codziennej pracy, ale mogą być wykorzystane również do rozrywki. Mój eksperyment z simracingiem pokazał, że DCM6 potrafią zaoferować znacznie więcej, niż można początkowo zakładać. Możliwość uzyskania panoramicznego obrazu w grach to naprawdę ciekawy dodatek i coś, czego nie spodziewałem się po tak mobilnym zestawie.
Oczywiście nie jest to rozwiązanie pozbawione kompromisów. 14-calowe wyświetlacze nie zastąpią dużych monitorów biurkowych, a odświeżanie 60 Hz nie zadowoli najbardziej wymagających graczy. Trzeba też pamiętać, że dodatkowe ekrany wymagają odpowiedniej ilości miejsca na biurku i mogą zwiększyć liczbę przewodów w naszym stanowisku. Nie są to jednak wady, które przekreślają sens zakupu – trzeba po prostu pamiętać, do jakich zastosowań zostały stworzone.
Ostatecznie Blackview DCM6 oceniam jako bardzo udany i praktyczny gadżet, który może znacząco poprawić komfort korzystania z laptopa. Szczególnie poleciłbym go osobom często podróżującym, pracującym wielozadaniowo i wszystkim tym, którzy chcą mieć pod ręką dodatkowe ekrany bez budowania dużego, stacjonarnego stanowiska. Jeżeli zależy Wam na mobilności, prostocie i uniwersalności, zdecydowanie warto zainteresować się tym zestawem. DCM6 udowadniają, że dwa dodatkowe monitory mogą być nie tylko narzędziem do pracy, ale również ciekawym sposobem na urozmaicenie rozrywki. Model ten znajdziecie na stronie producenta i w wybranych sklepach w okolicach 900zł.
