Test Huawei Watch GT 3 – Mniej znaczy lepiej?

Na pewno mniej znaczy lepiej w kontekście ceny, a właśnie na to możemy liczyć w przypadku nowego modelu Huawei Watch. Recenzowany przeze mnie kilka miesięcy temu model Watch 3 Pro miał praktycznie wszystko, czego oczekujemy od zegarka, ale niestety straszył ceną. Tym razem Huawei postanowił iść na pewne ustępstwa, aby trafić do szerszego grona odbiorców. Czy jest to lepsza propozycja i czy warto zainteresować się tą wersją „Lite”?

Piękna i praktyczniejsza bransoleta

Przy okazji recenzji Huawei Watch 3 Pro nie ukrywałem swojego zachwytu bransoletą, która była domyślnym wariantem mocowania koperty tego zegarka. Dodawała ona elegancji całej konstrukcji i sprawiała, że zegarek prezentował się „pro” i niezwykle efektownie. W Huawei Watch GT 3 również dostajemy wariant ze stylową bransoletą i właśnie tę wersję miałem przyjemność sprawdzić w praktyce. Tym razem nie jest to jednak z rozwiązanie jeden do jednego przeniesione z poprzedniego modelu. Wychodzi bowiem na to, że ten element dało się jeszcze ulepszyć.

Bransoleta zastosowana w Watch 3 Pro była znanym motywem przeniesionym z wielu klasycznych zegarków, czyli dość spore ogniwka z małymi wcięciami, które składały się na raczej niejednolitą konstrukcję. Wadą w tym przypadku okazała się trudność dopasowania długości bransolety do ręki użytkownika – w moim przypadku zawsze było albo za ciasno, albo za luźno, więc musiał godzić się na „luzackie” mocowanie. Tym razem w Watch GT 3 ogniwa są mniejsze, przez co problem znikł. Co więcej, zmieniła się konstrukcja, bo tym razem bransoleta jest bardziej zbliżona do paska i leży na ręce wręcz perfekcyjnie. Oczywiście duża tu też zasługa cieńszej koperty (Watch 3 Pro – 14mm, Watch GT 3 – 11 mm).

Zobacz również: Test Huawei Watch 3 Pro – po prostu piękny

Bransoleta przeszła również metamorfozę stylistyczną, choć efekt ten jest zauważalny zwłaszcza w moim przypadku. W Watch 3 Pro ta była bowiem wykonana z matowego tytanu, a w Watch GT 3 możemy liczyć na stal nierdzewną z silnym połyskiem. Tytan oczywiście lepiej sprawdza się w kwestii wytrzymałości, za to rozwiązane z Watcha GT prezentuje się naprawdę widowiskowo. Zegarek robi jeszcze lepsze wrażenie wizualne.

Huawei Watch GT 3

Koperta w dwóch wariantach

Tym razem miałem możliwość sprawdzenia aż dwóch wariantów nowego modelu smartwatcha od Huawei. Już wcześniej wspomniałem o modelu ze srebrną bransoletą ze stali nierdzewnej. Ten wariant jest zarezerwowany dla większej koperty z dwóch możliwych do wyboru. Huawei Watch GT 3 możemy zakupić w wariancie z kopertą 46mm albo 42mm. Pierwsza jest to typowa propozycja dla mężczyzn, a druga dla kobiet. Naprawdę fajnie, że pomyślano o osobach z mniejszymi nadgarstkami, dla których większe gabarytowo konstrukcje są nieodpowiednie. Wracając, ja testowałem model Watch GT 3 Elite, czyli ten z kopertą 46mm i metalową bransoletą. W tym wariancie (większym) możemy jeszcze kupić wersję z czarnym paskiem fluoroelastomerowym lub też ze skórzanym – każdy znajdzie coś dla siebie. Sprawdziłem również wariant 42mm ze złotą bransoletą ze stali. Panie mogą jeszcze zakupić wersję z białym paskiem skórzanym. Uff, jest tego. Wyczerpano tu chyba wszystkie klasyczne propozycje zegarkowe. Ale to bardzo dobrze.

Huawei Watch GT 3

Słowem o złotej bransolecie w wariancie dla pań, bo nie wypada tego przemilczeć, skoro tak się rozpisałem o męskiej bransolecie. Ale w sumie nic nowego nie powiem – jest pięknie. Przez producenta rozwiązane to zostało nazwane bransoletą, ale to po prostu pasek składający się ze splotu stalowych drucików w złotym kolorze, co prezentuje się super – zwłaszcza że koperta również jest w tym kolorze. Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, to rozwiązanie konstrukcyjne zapięcia. Mamy tu po prostu silny magnes umożliwiający dopasowanie paska na idealną długość – zapiąć możemy bowiem w każdym miejscu metalowego paska. Problem dopasowania bransolety: nie znaleziono.

Zobacz również: Recenzja laptopa Lenovo Legion 5. Potężny demon zamknięty w małym opakowaniu!

Kwestia samych kopert. W porównaniu z tą w Watch 3 Pro – tak, prezentuje się jeszcze piękniej. Ależ „zaskakująca” jak dotąd ta recenzja… Ale właśnie tak jest. Cała konstrukcja koperty jednak nie zmieniła się za wiele – po prawej, na godzinie drugiej mamy obracaną koronkę, a na czwartej przycisk funkcyjny, służący standardowo do wybierania ćwiczeń. Tym razem wokół ekranu znajduje się tylko cienka czarna ramka (w wersji 46mm dodano tam minutnik, w wersji 43 mm nie ma nic). A poza tym to tyle – w Watch 3 Pro wystawało jeszcze kilka milimetrów srebrnej ramki. Całość na pierwszy rzut oka prezentuje się więc jakby ekranem pokryto całą szerokość koperty, co daje spory boost do efektu wizualnego. Do tego szkło zyskało bardzo stylowe zakrzywienie (większe w przypadku 42mm). A i jeszcze cała koperta ma piękny połysk w metalowych miejscach. Huawei Watch GT 3 wizualnie i konstrukcyjnie to po prostu czysta perfekcja.

Huawei Watch GT 3

 

Jeśli zaś chodzi o ekran, to dostajemy ten sam wysokiej jakości AMOLED jak w Watch 3 Pro. Rozdzielność 466 x 466 przy rozmiarach 1,43 cala w wersji 46mm i 1,32 cala w wersji 42mm przekłada się do doskonałe zagęszczenie pikseli. Do tego jasność dochodząca do 1000 nitów pozwala dostrzec wszystko nawet w bardzo słoneczne dni.

 Ustępstwa

Dobra, po akapitach z zachwytami nad wyglądem, czas przejść do tych hucznie zapowiedzianych przeze mnie we wstępie ustępstw. Jak wspominałem, dostajemy tańszy zegarek, ale w zamian musimy pogodzić się, że czego nie dostaniemy. O pierwszym już wspominałem – w teorii mniej wytrzymałe materiały. W teorii, bo jeśli nie będziecie robić jakiś super destrukcyjnych czynności, to stal nierdzewna i hartowane szkło wam wystarczą.

Huawei Watch GT 3

Na więcej uwagi zasługują jednak inne braki. Mam na myśli fakt, że w Huawei Watch GT 3 nie ma możliwość połączenia zegarka z internetem przez WiFi czy LTE z użyciem eSIM, co było możliwe Watch 3 Pro. Ta funkcjonalność w poprzednim, droższym modelu przekładała się na samowystarczalność smartwatcha – można było korzystać z wielu jego funkcji bez telefonu w pobliżu. Tutaj trzeba więc zadać sobie pytanie, czy często przemieszczacie się bez smartfona i czy jest wam potrzebna taka funkcjonalność. Jeśli chodzi o same ćwiczenia sportowe, połączenie z internetem nie jest potrzebne. Ale rozmowy przez zegarek bez telefonu to całkiem fajna opcja w Watch 3 Pro. Nadal oczywiście zostają rozmowy przez zegarek z użyciem połącznie z bluetooth, co jest dużym plusem Watch GT 3. Tym razem nie dostajemy też NFC – w Watch 3 Pro było, ale i tak nie dało się go użyć, bo Huawei Pay nadal nie jest obsługiwane Polsce. Żadna więc strata.

Zobacz również: Recenzja Lenovo 27″ Monitor G27q-20 165Hz! Bestia czy po prostu dobry monitor?

System, aplikacje i funkcje

Huawei Watch GT 3, tak samo jak Watch 3 Pro, jest wyposażony w nowy system, czyli w HarmonyOS. Jest to pełnoprawny system operacyjny, co daje nam możliwość instalowania dodatkowych aplikacji producenta, czy też tych z zewnątrz za pomocą AppGallery. Aplikacji tam z każdym dniem przybywa i można już znaleźć coś ciekawego, choć nadal nie jest to poziom konkurencji. Z nowych propozycji od Huaweia zaimplantowanych w Watch GT 3 warto wspomnieć o aplikacji Zdrowe życie, gdzie możemy ustalić sobie wyzwania poprawiające nasze samopoczucie fizycznie czy też psychiczne. W tym celu wyznaczymy codzienne cele, jak na przykład ćwiczenia oddechowe, długość snu czy odpowiednia ilość wypitej wody. Naprawdę przydatna aplikacja. Poza tym tak samo jak wcześniej dostajemy pomiary stresu, tętna czy natlenienia krwi – tutaj trzeba wspomnieć, że Watch GT 3 został wyposażony w nową wersję czujnika True Seen 5.0, dzięki czemu pomiary są jeszcze dokładniejsze. A to wszystko dopełnia ponad setka programów treningowych, więc chyba nie brakuje żadnej dyscypliny.

Czas pracy

Czas pracy w przypadku Huawei Watch GT 3 jest nawet więcej niż zadowalający. Według producenta wersja 46mm może działać na jednym naładowaniu baterii nawet 14 dni, a wersja 42mm do 7 dni – oczywiście według ściśle ustalonego scenariusza. Przy aktywnym korzystaniu z ćwiczeń, włączonym GPS-ie oraz Always on Display czas ten zdecydowanie się skraca. U mnie w wersji 46mm było to zwykle 4-5 dni (zawsze jednak miałem włączony Always on Display, więc wynik zrozumiały). Nadal jest to wynik lepszy niż w Watch 3 Pro, gdzie ładowałem baterię średnio co 3-4 dni (tam jednak korzystałem też WiFi). Czasu tego może pozazdrościć wiele konkurencyjnych modeli, bo przy wyłączonym AoD tydzień na jednym ładowaniu nie powinien być problemem.

Huawei Watch GT 3

Zobacz również: EPSON EH-TW750 – jakość w rozsądnej cenie!

Podsumowanie

Huawei, wychodząc z modelem Watch GT 3, udowadnia, że czasami warto pójść na kompromisy, aby dostarczyć konsumentom jak najbardziej zbilansowany produkt. Zegarek nie da nam bowiem możliwości połączenia z internetem przez LTE czy WiFi, ale za to można go kupić za o wiele bardziej przystępną cenę, czyli około 1400 PLN za najbogatszą wersję. Nie oznacza to jednak, że dostajemy gorszy produkt – co to, to nie. Watch GT 3 wygląda bowiem nawet lepiej niż Watch 3 Pro, przez co jeszcze mocniej odstawia w tym aspekcie konkurencję. Do wyboru mamy także kilka wersji, czy to pod względem wielkość koperty, czy też rodzaju paska/bransolety. A poza tym to nadal świetnie wyposażony smartwatch, który spełni każde wymagania sportowych zapaleńców. Bardzo ciekawa propozycja dla większego grona odbiorców.

Redaktor działu Gaming i Mobile

Kontakt: m.chrzczonowski@tech-room.pl

Więcej informacji o
, ,

Rozrywka

Wejdź do świata filmów i seriali na: Movies Room logo
Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?