Lenovo niewątpliwie od dłuższego czasu należy do najbardziej wszechstronnych firm w branży. Udowadnia to rok w rok wypuszczając zarówno sprzęt bardziej budżetowy – dla studentów bądź do podstawowego użytku – szeroko pojętą klasę średnią, jak i modele przeznaczone dla największych pasjonatów bądź profesjonalistów. Yoga Pro 27UD-10 należy oczywiście do tej ostatniej grupy i sprawdza się wprost fantastycznie.
Monitor rzuca się w oczy od samego początku swoim eleganckim i futurystycznym wręcz designem. 27-calowy panel z wąskimi ramkami wraz z podstawką, która jest przy tym praktyczna, od razu stanowi zachętę dla osób pragnących wrażeń na najwyższym poziomie z dorównującą mu funkcjonalnością. Łatwo regulować wysokość tudzież poziom nachylenia sprzętu oraz jego wysokość, co przydaje się, gdy podłączamy doń np. laptopa. Podoba mi się przy tym swoisty minimalizm Yogi Pro 27UD-10, nieomal laboratoryjna sterylność. Porty – USB-C, Display Port, HDMI 2.1 etc. – umieszczone są na tyłach, co umożliwia dość łatwe zarządzanie wieloma innymi urządzeniami.
Oczywiście mówimy tutaj o rozdzielczości 4K i częstotliwości odświeżania 120 Hz, zatem nie jest to na pokaz. Lenovo wykorzystuje tutaj technologię PureSight Pro OLED, zapewniając głęboką czerń i szeroką paletę barw na najwyższym poziomie. Korzystając z niego zdążyłem ograć sporo najnowszych tytułów na PlayStation 5 – z Marvel’s Spider-Man 2, Horizon Forbidden West oraz Saros na czele – i obejrzeć szereg wysokobudżetowych produkcji (zarówno te typowo kinowe, jak i telewizyjne szlagiery). I cóż, muszę przyznać, że robi to ogromną różnicę, tak że później trudno mi momentami było powrócić do zwyczajowych monitorów. Takie detale mogą być też świetnym rozwiązaniem dla szerokiej gamy programistów i innych osób zajmujących się np. zawodowo grafiką. Docenią chociażby wbudowaną technologię Dolby Vision, oferującą wysoki kontrast. Na tyłach znajdziemy przy tym przyciski pozwalające regulować m.in. ustawienia kolorów, złączy, multimediów, czy wreszcie samego ekranu.

Od reszty nie odstaje oprawa audio. Zintegrowane głośniki 34W z Audio Sync sprawiają, że w mniejszych pomieszczeniach w zasadzie nie widziałem potrzeby dorzucania jakiegoś dodatkowe wsparcia, jeśli chodzi o dźwięk. Zarówno gdy toczyłem boje z kolejnymi wrogami, jak i oglądałem zapierające dech w piersiach sceny akcji nie miałem do sprzętu żadnych uwag. Oczywiście audiofile bądź osoby decydujące się na postawienie sprzętu w większym pokoju będą chcieli dorzucić jakieś głośniki, niemniej spora część użytkowników raczej nie poczuje takiej potrzeby. Ponadto oferuje sporo możliwości konfiguracji, by dopasować całość do naszych preferencji. Całość wieńczy bardzo dobra kamera 4K HDR.
Choć nie mówimy o tanim urządzeniu, monitor Lenovo Yoga Pro 27UD-10 jest zdecydowanie wart swojej ceny. To po prostu sprzęt dla najbardziej wymagających użytkowników, potrzebujących niezawodnych rozwiązań i gardzących półśrodkami. Nieważne, czy Twoim celem jest idealne zwieńczenie gamingowego pokoju, czy centrum dowodzenia w trakcie pracy zdalnej, mało który przedstawiciel tego przedziału jest w stanie z tym konkurować.
